Oto rozwiązanie zagadki tajemniczego Mustanga z 1966 roku

5 lat Ford głowił się nad przeszłością tajemniczego Mustanga z centralnym silnikiem. Internet poradził sobie w kilka dni.

Kilka dni temu publikowaliśmy zdjęcia tajemniczego Ford Mustanga pierwszej generacji prosto ze studia projektowego, który posiadał centralnie umieszczony silnik. Jego historia nie była znana, a sam Ford przez 5 lat próbował poznać jego przeszłość oraz to, co dalej stało się z samym pojazdem.

Według plakietki, zdjęcia pochodzą z 2 maja 1966 roku, więc niemalże nikt z tamtych lat nie pracuje już w Ford Motor Company. Rozmowy z dawnymi pracownikami nie przyniosły praktycznie żadnych efektów, a ich spekulacje w większości się nie pokrywały. Z tego powodu Ford postanowił opublikować zdjęcia z nadzieją, że ktoś będzie w stanie rozpoznać pojazd.

1966 Ford Mustang z centralnie umieszczonym silnikiem

previous arrow
next arrow
previous arrownext arrow
Slider

Długo nie musieliśmy czekać na efekty. Jak się okazuje, prezentowany powyżej tajemniczy Mustang, to bardzo wczesna wersja Mustanga Mach II z 1967 roku, który niestety pozostał wyłącznie pojazdem koncepcyjnym. Jak widać, prace nad autem wiele miesięcy, a ostateczna wersja została pokazana publicznie dopiero w lutym 1967 roku podczas Chicago Auto Show.

Zdjęcia opublikowane niedawno przez Forda pochodzą z 2 maja 1966 roku, czyli na 10 miesięcy przed premierą samochodu. Widzimy na ich najpewniej samochód w swojej pierwszej wersji tuż po montażu jednostki napędowej z wykorzystaniem nadwozia produkcyjnego Mustanga. Przez następne miesiące projektowane dalsze elementy oraz nowy zupełnie wygląd.

Samochód nigdy nie trafił do seryjnej produkcji, jednak gdyby tak było, Ford miałby w swojej gamie bardzo interesujący pojazd tuż po zakończeniu produkcji Forda GT40.

1967 Ford Mustang Mach II Concept

previous arrow
next arrow
previous arrownext arrow
Slider

źródło: Jalopnik

TEST: BMW 430i Coupe G22 - jednak zbyt duże, czy zbyt małe?

Subskrybuj nasz nowy kanał YouTube i oglądaj videotesty:

Dodaj komentarz