Infiniti wycofa się z Europy?

Według najnowszych plotek, zarząd Nissana myśli nad wyprowadzeniem Infiniti z Europy z uwagi na bardzo niskie wyniki sprzedaży.

Infiniti jest luksusową marką stworzona przez Nissana, która na Europejskim rynku zadebiutowała 10 lat temu. Pełni optymizmu Japończycy sądzili, że uda im się zawalczyć o klientów w luksusowym segmencie głównie z niemieckimi markami takimi jak BMW czy Mercedes-Benz. Niestety najnowsze dane dowodzą, że jest to niespełniony sen i marzenie firmy.

Według portalu AutoActu – Infiniti może niebawem opuścić stary kontynent, o ile sprzedaż firmy nie wzrośnie w znaczącym stopniu. Wszystko wskazuje jednak na to, że jest to na tę chwilę niemożliwe. W związku z tym zarząd koncernu Renault-Nissan-Mitsubishi będzie musiał niebawem poważnie przemyśleć sprawę, co możliwie zaskutkuje wycofaniem japońskiej, luksusowej marki z rynku Europy.

Przeczytaj nasz test: Infiniti Q50 2.2d 7AT Sport – prawdziwy sedan klasy premium

Podczas premiery Infiniti Q30 trzy lata temu, dział sprzedaży marki przewidywał sprzedaż modelu w Europie na 30-40 tysięcy sztuk rocznie. Rzeczywistość okazała się być jednak brutalna i według danych sprzedażowych w 2016 roku na zakup auta zdecydowało się jedynie 8 453 osób. Następny rok okazał się być tylko gorszy, ponieważ swoich właścicieli znalazło już tylko 7 617 egzemplarzy.

Infiniti Q30

Na brak zainteresowania nie cierpi jednak tylko ten jeden wymieniony model. Dwa lata temu łączna sprzedaż Infiniti wyniosła 13 775 samochodów, rok później – 12 571. W przeciągu pierwszych 11 miesięcy ubiegłego roku marka sprzedała jedynie 6 000 pojazdów, z czego około połowa to wspominane Q30.

Oprócz niskiej sprzedaży, firmie niszczą szyki zaostrzające się coraz bardziej przepisy dotyczących emisji spalin, nowe standardy WLTP oraz przewidywane nieprzyjazne warunki prowadzenia działalności gospodarczej w Wielkiej Brytanii po Brexicie.

Jak na ten czas Infiniti najlepiej odnajduje się w Stanach Zjednoczonych, gdzie sprzedaje około 70% wszystkich swoich samochodów.

Subskrybuj nasz nowy kanał YouTube i oglądaj videotesty:

Dodaj komentarz